- pieczarki
- udko z kurczaka
- woda
- włoszczyzna
- sól, pieprz
- serek topiony
- ugotowany makaron (u mnie świderki)
- koperek
- cebulka
- zupa w proszku grzybowa (niekoniecznie)
udko pozbawiamy skóry i gotuje wraz w obraną włoszczyzną na małym ogniu. w międzyczasie pieczarki kromi na dowolny kształt i wraz z posiekaną cebulką podsmażamy na odrobinie masła. tak przygotowane pieczarki dodajemy do naszego wywaru. gotujemy. gdy mięsko będzie miękkie obieramy je z kości i wrzycamy do zupy. pod koniec gotowania dodaję serek topiony, sól i pieprz i gotuję aż serek się rozpuści. nastpnie doajemy koperek i ugotowany makaron. chwilkę gotuje dla przegryzienia się smaków. ja całość doprawiam jeszcze gotową zupą grzybową w proszku (proszek rozrabiam w szkalnce wody i wlewam do zupy i czekam aż się zagotuje)
GOTOWANIE TO MOJA PASJA... GOTOWANIE TO MOJE ŻYCIE ... GOTOWANIE TO MOJA MIŁOŚĆ ... GOTOWANIE TO ... JA
niedziela, 19 sierpnia 2012
KUCHE CIASTO Z MALINAMI I LEKKĄ BUDYNIOWĄ PIANKĄ
kilka dni temu przeglądając różne blogi kulinarne natrafił na jakże prosty i banalny przepis na pewne ciasto i pomyślałam sobie "czemu do tej pory ta pychotna nie gościła na moim stole" więc czym prędzej postanowiłam to zmienić.
ciasto już od pierwszego kęsa podbiło moje serce jak i moje kubki smakowe. wprost zakochałam się w nim, w jego smaku, w jego prostocie ...
polecam
KUCHE CIASTO Z MALINAMI I LEKKĄ BUDYNIOWĄ PIANKĄ
Składniki Na Kruche Ciasto:
- 2,5 szkl. mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 250 g zimnego masła/margaryny
- 5 pełnych łyżek cukru
- 5 dużych żółtek
- 2-3 łyżki zimnej wody
Do miski przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodać pokrojone w kostkę masło/margarynę. Dodać cukier. Dodać żółtka. Dodać sól. Ciasto wyrobić szybko w rękach lub zmielić dużymi nożami na proszek w malakserze. Dodać do ciasta wodę i wyrabiać krótko/zmielić, aby ciasto utworzyło jednolitą i zwartą kulę. Podzielić ciasto na 40% masy i 60% masy. Obie masy włożyć oddzielnie do worka i zamrozić na kilka godzin lub na cała noc. Dno formy do pieczenia wyłożyć papierem, boki wysmarować masłem. Większą część ciasta (60%) zetrzeć na tarce o grubych oczkach i wysypać równo na dnie formy. Ciasto docisnąć mocno łyżką na całej powierzchni. Rozgrzać piekarnik do 180*C (170* C z termoobiegiem). Włożyć ciasto do piekarnika. Piec 20-25 min., aby ciasto lekko zapiekło się, czyli odstawało od boków blaszki i nabrało żółtego koloru. Ciasto odłożyć do wystudzenia.
Składniki Na Budyniową Piankę:
- 5 dużych białek
- niecała szkl. cukru (200 g)
- 1 cukier waniliowy (16 g)
- 2 budynie malinowe bez cukru (każdy po 40 g)*
- 0,5 szkl. oleju
* w ostateczności można użyć 2. budynie bez cukru - śmietankowe lub waniliowe (każdy po 40 g)
Białka ubić na sztywno. Dodawać stopniowo cukier kryształ, a na koniec cukier waniliowy, stale ubijając do momentu, kiedy białka nabiorą połysku. Wsypywać stopniowo budyń stale ubijając i ubijać chwilę, aby budyń rozpuścił się. Wlewać powoli olej, stale ubijając do momentu, kiedy składniki się połączą.
Składniki Dodatkowe:
- 400-500 g malin (mogą być mrożone; na podany rozmiar blaszki wystarczy 400g malin)
- cukier puder (opcjonalnie)
Na wystudzony spód ciasta, wyłożyć piankę budyniową. Wyrównać ją. Wyłożyć ciasno obok siebie umyte i osuszone maliny (w przypadku mrożonych malin, układamy w ten sam sposób zamrożone bez uprzedniego rozmrażania) otworami do góry. Włączyć piekarnik do 180* C (170*C z termoobiegiem). Pozostałą mniejszą część ciasta (40%) zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Wysypać równo po górnej powierzchni ciasta.
poniedziałek, 4 czerwca 2012
NALEŚNIKI Z TWARGIEM I TRUSKAWKAMI
nie ma chyba nic prostrzego jak ciasto nalesnikowe. i tak naprawdę metod ich przygotowania jest mnóstwo tak samo jak gospodyń domowych. każda z nas ma swój sprawdzony przepis którego się trzyma. ja osobiście robię je na oko wykorzystując mąkę, wodę mineralną, jajko i trochę cukru (no chyba, że robię wersję słoną to wówczas cukier zastępuję solą)
sezon truskawkowy w pełni ... idą dziś na targ nie mogłam się oprzeć i musiałam kupić czerwone cudo. i od razu miałam w gowie nalesniki z truskawkami i twarogiem.
NALEŚNIKI Z TWARGIEM I TRUSKAWKAMI
- naleśniki
- twaróg
- truskawki
- jogurt naturalny
- żółtko
- cukier
- cukier waniliowy
- masło
twaróg rozdrabniam. dodaję cukier, cukier waniliowy, żółtko, trochę joogurtu i wyrabiam na jednolitą masę. do tak wyrobionego twarogu dodaję pokrojone truskawki i mieszam. masę twarogowo- truskawkową wykładam na naleśniki i zwijak jak kto lubi. na rogrzane masełko kładę zwinięte naleśniki i podsmażam aż do zrumienienia nalesników. podpieczone nalesniki polewam zmiksowanymi truskawkami i kładę kleks z jogurtu
sezon truskawkowy w pełni ... idą dziś na targ nie mogłam się oprzeć i musiałam kupić czerwone cudo. i od razu miałam w gowie nalesniki z truskawkami i twarogiem.
NALEŚNIKI Z TWARGIEM I TRUSKAWKAMI
- naleśniki
- twaróg
- truskawki
- jogurt naturalny
- żółtko
- cukier
- cukier waniliowy
- masło
twaróg rozdrabniam. dodaję cukier, cukier waniliowy, żółtko, trochę joogurtu i wyrabiam na jednolitą masę. do tak wyrobionego twarogu dodaję pokrojone truskawki i mieszam. masę twarogowo- truskawkową wykładam na naleśniki i zwijak jak kto lubi. na rogrzane masełko kładę zwinięte naleśniki i podsmażam aż do zrumienienia nalesników. podpieczone nalesniki polewam zmiksowanymi truskawkami i kładę kleks z jogurtu
BIGOS Z MŁODEJ KAPUSTKI
BIGOS Z MŁODEJ KAPUSTKI
- kapusta zielona
- marchewka
- kiełbaska
- ziele angielskie
- liść laurowy
- sól, pieprz
- ocet albo kwasek cytrynowy
- koperek
kapustkę siekamy i wrzucamy do garnka i dusimy. dodajemy pokrojoną marchewkę. kiełbaskę kroimy na dowolny kształt i podsmarzamy. dorzucamy do gotującej się kapusty. doprawiamy solą i pieprzem oraz dosypujemy śmieżo posiekany koperek. na koniec gdy kapustka będzie na tyle miękka aby nas zadowolić (u mnie musi lekko chtupać) dodajemy do smaku trochę octu albo trochę kwasku cytrynowego ( na oko ale uważac by nie dać za dużo. najlepiej dodawać po trochu i próbować)
- kapusta zielona
- marchewka
- kiełbaska
- ziele angielskie
- liść laurowy
- sól, pieprz
- ocet albo kwasek cytrynowy
- koperek
kapustkę siekamy i wrzucamy do garnka i dusimy. dodajemy pokrojoną marchewkę. kiełbaskę kroimy na dowolny kształt i podsmarzamy. dorzucamy do gotującej się kapusty. doprawiamy solą i pieprzem oraz dosypujemy śmieżo posiekany koperek. na koniec gdy kapustka będzie na tyle miękka aby nas zadowolić (u mnie musi lekko chtupać) dodajemy do smaku trochę octu albo trochę kwasku cytrynowego ( na oko ale uważac by nie dać za dużo. najlepiej dodawać po trochu i próbować)
KLOPSIKI Z JAJECZNICĄ
większość z nas uwielbia kotlety mielone. większość z nas uwielbia jajecznicę. a co byście powiedzieli na połączenie tych dwóch jakże wyśmienitych potraw. klopsiki z jejecznicą łączą w sobie zalety tych dwóch potraw - są pyszne, łatwe z przyrządzeniu i smakują równie wyśmienicie.
KLOPSIKI Z JAJECZNICĄ
- mięso mielone
- czerstwa bułka bądź bułka tarta
- cebulka
- jajka
- szczypiorek
- trochę masełka
- sól, pieprz (oraz dowolne przyprawy)
mięso mielone przyrządzamy jak na normalne kotlety mielone, a więc dodajemy: bułkę tartą, drobno posiekaną cebulkę, jajko, bułkę tartą, sól, pieprz i wyrabiamy na jednolitą masę. z tak przyrządzonej masy formujemy małe klopsiki i smażymy z dwóch stron. do usmażonych klopsików wlewamy rozbełtane jajka ze szczypiorkiem przyprawione solą i mieszamy aż uzyskamy dobrze nam znaną jajecznicę.
danie idealnie pasuje jako danie obiadowe z zeimniakami jak równiez na śniadanie czy kolację.
u mnie były one częścią obiadu
KLOPSIKI Z JAJECZNICĄ
- mięso mielone
- czerstwa bułka bądź bułka tarta
- cebulka
- jajka
- szczypiorek
- trochę masełka
- sól, pieprz (oraz dowolne przyprawy)
mięso mielone przyrządzamy jak na normalne kotlety mielone, a więc dodajemy: bułkę tartą, drobno posiekaną cebulkę, jajko, bułkę tartą, sól, pieprz i wyrabiamy na jednolitą masę. z tak przyrządzonej masy formujemy małe klopsiki i smażymy z dwóch stron. do usmażonych klopsików wlewamy rozbełtane jajka ze szczypiorkiem przyprawione solą i mieszamy aż uzyskamy dobrze nam znaną jajecznicę.
danie idealnie pasuje jako danie obiadowe z zeimniakami jak równiez na śniadanie czy kolację.
u mnie były one częścią obiadu
czwartek, 12 kwietnia 2012
CZEKOLADA
"Z czekoladą jest jak z życiem – nie poczulibyśmy w pełni jego słodkiego smaku, gdyby nie odrobina goryczy, której czasem musimy doświadczyć."
Joanne Harris – Czekolada
Powszechnie znany przez wszystkich wyrób
cukierniczy, który z powodzeniem łagodzi wszelkie troski i poprawia
samopoczucie to właśnie czekolada.
Produkuje się ją z miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego lub tłuszczu
cukierniczego, środka słodzącego i jeszcze paru innych dodatków, które są
zależne od sporządzanego rodzaju smakołyku. Im większa zawartość miazgi
kakaowej tym bardziej klasyczny wyrób i zbliżony do prawdziwej czekolady.
Każdy z nas zna doskonale smak takiego smakołyka jakim
jest czekolada. Trudno jej się oprzeć, ma znakomity aromat i niezastąpiony
smak. Jej różnorodne smaki pozwalają na szeroki wybór i każdy może znaleźć
swoja ulubioną. Producenci rywalizują ze sobą o niebanalne wyroby i powstają
coraz to nowsze kombinacje składników po to, aby przyciągnąć jak największa
rzeszę smakoszy czekolady.
Wiele osób kojarzy ja z dzieciństwem. Jako coś wyjątkowego,
kojarzącego się ze świętami, bliskimi, a także jako prezent dający poczucie
bezpieczeństwa lub wyrazy podziękowania. Inni traktują ją z powodzeniem jako
afrodyzjak i nic w tym dziwnego, w końcu jej intensywny aromat jest niezwykle
kuszący i pobudza zmysły.
Co ciekawe czekolada posiada dobroczynny wpływ
na zdrowie. Jest doskonałym źródłem magnezu i wzmacnia organizm. Ponadto wpływa
odprężająco i pozytywnie na organizm. Poprawia samopoczucie, wprowadza nawet
najbardziej zatroskanych w stan szczęśliwości, a nawet w euforie. Nawet kilka
kostek czekolady w ciągu dnia pozwoli nam uniknąć przeziębienia i wywoła
uśmiech w pochmurne dni. Dlatego warto od czasu do czasu ulec pokusie i sprawić
sobie odrobinę przyjemności.
Wyróżniamy
cztery podstawowe rodzaje czekolady:
- CZEKOLADA GORZKA - składa się z miazgi kakaowej, tłuszczu kakaowego i cukru,
czasami z niewielką domieszką wanilii i/lub aromatu. Ten rodzaj czekolady
zawiera co najmniej 70% miazgi kakaowej. Spotykane są również czekolady o
zawartości 95% miazgi. Czekolada gorzka ze względu na dużą zawartość masy
kakaowej i niską zawartość cukru jest zdecydowanie uznawana za najbardziej
wartościową. Im więcej w składzie miazgi, a mniej cukru tym lepiej.
- CZEKOLADA DESEROWA - zawiera od 30 - 70% miazgi kakaowej, reszta to tłuszcz
kakaowy, cukier i dodatki.
- CZEKOLADA MLECZNA- zawiera nie więcej niż 50% miazgi kakaowej, aczkolwiek
większość czekolad na rynku zawiera tylko 20%, za to dużą ilość mleka.
Zawartość cukru sięga aż 50%, zatem jest bardzo słodka. Dzięki mlecznemu
dodatkowi ma łagodny i delikatny smak. Czasami zamiast tłuszczu kakaowego
stosuje się tłuszcz roślinny oraz sztuczne substancje smakowe i aromatyczne. W
efekcie jest to czekolada najchętniej kupowana.
- CZEKOALDA BIAŁA - nie zawiera miazgi kakaowej, ma za to dużą
ilość tłuszczu kakaowego, cukru i mleka (czasami śmietanki) oraz dodatek
wanilii. W najlepszych białych czekoladach jest tylko do 33% tłuszczu
kakaowego. Niektórzy smakosze uważają, że ten rodzaj czekolady to nie
czekolada, ze względu na niską zawartość masy kakaowej.
Obecnie na
rynku spożywczym jest bardzo duży wybór produktów czekoladowych. Do
tradycyjnych tabliczek czekolady dodawane są orzechy i inne bakalie takie jak
np. rodzynki, kawa, karmel, cappuccino, likier.
Warte wspomnienia są jeszcze następujące rodzaje
czekolad:
- KUWERTURA
- bardzo wysokiej jakości czekolada. Niestety rzadko można zobaczyć ją na
sklepowych półkach ponieważ oferowana jest głównie w blokach po 2,5 kg, a w
handlu detalicznym w postaci tabliczek po 100 lub 200 gramów. Kuwertura
wykorzystywana jest do tworzenia czekoladek i dekoracji cukierniczych. Swoją
wysoką jakość zawdzięcza dużej zawartości masła kakaowego, zawiera ponad 35%
tłuszczu. Wykorzystywana głównie jako doskonała polewa na przykład do ciast.
- CZEKOLADA NADZIEWANA- dzięki różnorodności nadzień, każdy na pewno znajdzie
odpowiednie dla siebie. Mamy nadzienia śmietankowe i owocowe - często tworzone
z egzotycznych owoców. Czekolada nadziewana powstaje z masy czekoladowej, do
której dodawane są nasiona oleiste, owoce oraz inne naturalne dodatki
aromatyczne i smakowe.
- CZEKOLADA
NAPOWIETRZNIONA- potocznie zwana jest czekoladą bąbelkową. Dostępna jest w
trzech wersjach: biała, mleczna oraz mieszana. Uformowana jest z masy
czekoladowej, która poddawana jest działaniu dozwolonych gazów obojętnych. W
sklepach można je kupić w formie standardowej tabliczki czekolady, ale występuje
również w postaci batoników.
- WYROBY CZEKOLADOPODOBNE - produkty czekoladopodobne w założeniu mają wyglądem i
smakiem przypominać prawdziwe czekolady. Jednakże o ile pierwsze założenie
potrafią spełnić, tak pod względem smakowym odstają znacząco od oryginalnych
wyrobów. Tłuszcz kakaowy jest zastąpiony roślinnym, a zawartość kakao nie
przekracza 7% całkowitej masy. Największy zysk wytwórcy produktów
czekoladopodobnych mają w okresach świątecznych, kiedy kupujemy figurki
Mikołajów, czy zwierzątek.
Czekolada doczekała się wielu naukowych opracowań.
Istnieją nawet ludzie, którzy uprawiają dyscyplinę o nazwie czekologia. Twórcą
tej nowej nauki jest nowozelandzki psychoterapeuta, Murray Langham, który
uważa, iż można określić charakter człowieka po tym, jaką lubi czekoladę. Aby
określić cechy charakteru danej osoby, musimy dowiedzieć się jaki rodzaj, czyli
nadzienie, kolor oraz kształt czekolady lubi najbardziej. Tak przedstawia się
ogólna charakterystyka zwolenników danej czekolady:
- Mleczna - ludzie romantyczni i nostalgiczni
- Biała - oznacza niezdecydowanie
- Deserowa - osoby, które myślą perspektywicznie
- Gorzka - oznacza wyrafinowany gust
- Z masą kawową - oznacza ludzi niecierpliwych
- Z nadzieniem pomarańczowym - osoby, które sprawdzają się w trudnych sytuacjach
- Z migdałami - ludzie, którzy myślą szybko i lubią eksperymentować
- Z nadzieniem toffi - oznacza zmysłowość
- W kształcie trójkąta - charakteryzują egoistów
- Kwadratowe - to ludzie uczciwi, na których można polegać
- W kształcie diamentów - osoby, które lubią być rozpieszczane
W Polsce coraz bardziej popularna stała się czekolada pitna, która
zdobyła już popularność w krajach zachodnich. Pierwsza gorąca czekolada pochodzi ze
starożytnej cywilizacji Majów. Aby uzyskać ją w postaci napoju należy rozrobić
sproszkowany smakołyk lub w postaci granulek w wodzie, mleku lub innym płynie.
Ten smakołyk jest ogromną bombą kaloryczną i dostarcza masę energii. W stu
gramach tego wyrobu znajduje się od 500 do 700 kalorii. Dlatego też jest
wskazana przy długim wysiłku fizycznym lub intelektualnym.
środa, 11 kwietnia 2012
KIEŁKI
Białawe,
półprzezroczyste kiełki szybko znalazły swoje miejsce w naszych jadłospisach.
To dobrze, bo w kiełkach jest wszystko co najlepsze, i to w
gigantycznych dawkach.
· Są skarbnicą witamin z
grupy B, witaminy C (np. 1/2 szklanki kiełków lucerny zawiera jej tyle co 6
szklanek soku pomarańczowego), D, E, K, PP oraz żelaza, fosforu, wapnia,
magnezu, potasu, cynku, jodu, manganu, miedzi, litu, selenu.
· Dużo w nich beta-karotenu, wartościowego
białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3.
· Są bogate w błonnik
(np. 3 łyżki stołowe kiełków pszenicy mają go więcej niż kromka ciemnego
pieczywa pszennego).
·
Na dodatek dostarczają niewiele kalorii
i nie mają właściwości wzdymających.
· Kiełki chronią nas przed szkodliwym
wpływem wolnych rodników.
· Hamują tworzenie się ich w organizmie i
unieszkodliwiają działanie tych, które wchłaniamy z otoczenia.
· Obniżają poziom złego cholesterolu,
zapobiegają miażdżycy i nowotworom oraz regulują trawienie
· Doskonale wpływają na cerę, włosy,
paznokcie i zęby oraz wzmacniają kości
· Regenerują i odmładzają organizm,
poprawiają odporność, uzupełniają niedobór witamin i minerałów, jednym słowem –
zapewniają dobre samopoczucie.
Warto więc jeść je
codziennie. Koniecznie podczas choroby, rekonwalescencji, zmęczenia czy stresu.
Najlepiej na surowo, bo pod wpływem gotowania tracą wartość odżywczą. Kiełki
odmienią zwykłą kanapkę i nadadzą oryginalny smak pospolitej pomidorowej. Można
je dodać do sałatki warzywnej lub owocowej, jajecznicy, omletu, jogurtu, pasty.
Krótko obsmażone na rozgrzanym tłuszczu są smacznym składnikiem dań
ziemniaczanych, z ryżem, makaronem. Znakomicie zastępują natkę pietruszki,
koperek czy szczypiorek. Ostre w smaku (np. rzodkiewki czy rzeżuchy) dobrze
komponują się z wędliną, potrawami z jajek, sosami majonezowymi, dipami, twarogiem.
Wyśmienicie smakują z cykorią albo sałatą z dodatkiem orzechów, fig lub
bananów. Delikatne (np. z pszenicy czy słonecznika) można dodać do legumin i
koktajlów mlecznych. Kiełki roślin strączkowych (np. soi, fasoli, soczewicy)
pasują do duszonych warzyw, potraw mięsnych i rybnych. Aby usunąć goryczkę,
trzeba je przed jedzeniem sparzyć.
Kiełki
soi
- Są źródłem białka i witamin A, B, C, K, żelaza, fosforu, magnezu i potasu.
Dużo w nich nienasyconych kwasów tłuszczowych i izoflawonów. Regulują pracę
układu nerwowego i hormonalnego, zapobiegają nadciśnieniu, zakrzepom i
poprawiają wygląd skóry. Mogą łagodzić objawy klimakterium. Delikatne w smaku i
lekko chrupiące, idealnie nadają się do dań gorących, zwłaszcza chińskich
przysmaków z woka. Regularne zjadanie kiełków soi koi nerwy, dodaje energii i
apetytu
Kiełki
lucerny - Dostarczają białka, nienasyconych kwasów
tłuszczowych, kwasu foliowego, selenu, cynku, magnezu. Zawierają rzadko
występujące w roślinach witaminę B12, na której niedobór narażeni są
wegetarianie. Poza tym są bogate w witaminy A, C i D oraz lecytynę. Wzmacniają
mięśnie, kości, zęby, wspomagają leczenie dolegliwości reumatycznych. Są lekko
cierpkie z orzechowym posmakiem. Równie dobrze smakują z chlebem z masłem, jak
i w potrawach. Podobnie jak kiełki soi, można dodawać do potraw z woka i z
patelni, zawsze jednak najlepiej pod koniec smażenia.. Poprawiają pamięć, mają
właściwości pobudzające.
Kiełki
owsa
- Są w nich wszystkie ważne witaminy (A, B, C i E) i minerały (fosfor, żelazo,
miedź, fluor, cynk, wapń, jod), wiele białka i tłuszczów. Regulują pracę
tarczycy i w konsekwencji gospodarkę hormonalną organizmu. Ze względu na
zawartość witaminy E wpływają korzystnie na płodność. Mają bardzo łagodny smak.
Można posypać nimi sałatkę, dodać do muslii i deserów.
Kiełki
rzeżuchy - To doskonałe źródło witamin C, A, B, D, soli
mineralnych i olejków eterycznych. Orzeźwiają, pobudzają przemianę materii,
poprawiają pracę nerek, łagodzą bóle stawów. Zaleca się je w wiosennych
kuracjach oczyszczających. Mają charakterystyczny ostry smak i zapach, który
znakomicie harmonizuje z sałatkami, twarogiem, potrawami warzywnymi i kanapką.
Kiełki
rzodkiewki - mają ostry, pieprzny smak. Zawierają witaminy A,
C, B, E, H, składniki mineralne, kwasy omega-3 i błonnik. Mają właściwości
przeciwzapalne, odkażające, oczyszczające i moczopędne. Hamują rozwój bakterii
i drożdży. Łagodzą dolegliwości wątroby i pęcherzyka żółciowego oraz infekcje
górnych dróg oddechowych. Już kilka kiełków nadaje potrawie ostry smak i
aromat. Mogą zastępować szczypiorek, dobrze komponują się z potrawami
jajecznymi, sosami śmietanowymi i majonezowymi. Wpływają korzystnie na stan
skóry, włosów i paznokci.
Kiełki
słonecznika - o lekko orzechowym smaku, doskonałe
jako dodatek do mieszanych sałat czy kanapek. Mają dużo cynku i żelaza. Powinni
je włączyć do diety narażeni na niedobór tych pierwiastków wegetarianie.
Kiełki soczewicy - delikatne
w smaku, nadają się zarówno do jedzenia na surowo w sałatkach i surówkach, jak
i na ciepło. Zawierają dużo żelaza, magnezu i witaminy C. Dobrze wpływają na
stan zębów.
Kiełki
brokułu - są pikantne w smaku, doskonale pasują do kanapek
i mieszanych sałat. Kiełki brokułu, podobnie jak brokuł oraz inne rośliny z
rodziny krzyżowych zawierają sulforafan - substancję zapobiegającą powstawaniu
raka, a także, w pewnych przypadkach, powstrzymującą rozwój komórek
nowotworowych. Istotne jest, że kiełki zawierają nawet do 20 razy więcej
sulforafanu niż dorosła roślina. Spożycie 50g kiełków dostarcza organizmowi
tyle samo tej substancji, co spożycie 1kg brokuła.
Kiełki
fasoli Mung - lekko chrupiące, powszechnie
stosowane w daniach kuchni azjatyckiej, zarówno na ciepło, jak i na zimno.
Fasola Mung, podobnie jak inne rośliny strączkowe jest nieocenionym źródłem
białka. Dzięki obecności niezbędnych w procesie kiełkowania enzymów białko to
jest łatwo przyswajalne, same kiełki zaś znacznie lżej strawne niż fasola.
Kiełki fasoli Mung obniżają również poziom „złego" cholesterolu LDL.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



